Translate

piątek, 7 czerwca 2013

Mały mix zdjęć - czyli co u mnie ostatnimi czasy słychać :)

Witajcie, jak ja rzadko daję znaki życia :)
  Ale wierzcie mi, ostatnio sporo się dzieję - brak czasu...
Moje życie zmieniło się diametralnie od listopada ubiegłego roku, przeżyłem bardzo wiele. Los kreślił w moim przypadku emocjonalną sinusoidę, ale najgorszy moment życia mam już za sobą, i choć czasem o tym myślę, ze sprawą kilku wydarzeń a zwłaszcza konkretnej Osoby - moje życie nabiera kolorytu...
  Przedstawiam Wam kilka zdjęć, które wiele dla mnie znaczą, były wykonywane w najgorszych dla mnie chwilach, są swoistym streszczeniem tego co się wydarzyło po dziś dzień :)
  Zapraszam...

Szukając drogi ucieczki od problemów, zajęcia postanowiłem wrócić do sportu... Tu widzimy moją postać w zimowej scenerii, która pomimo niesprzyjających warunków zawzięcie biega.
Drugie zdjęcie to ławeczka kulturystyczna umiejscowiona w siłowni na której ćwiczę z moim przyjacielem, zdjęcie bardzo chyba ciekawe, sami oceńcie :)
 Luty - podjąłem decyzję o założeniu bloga, nie była to decyzja łatwa - z uwagi na to, że za sprawą pewnej osoby straciłem pewność siebie, wprowadziła mnie w mase kompleksów - jednak przełamałem się, postanowiłem upublicznić swój wizerunek. Można powiedzieć, że powoli wychodzę z dołka..

Wyjazd do Kołobrzegu, zamieściłem nawet kilka zdjęć z tego miasta... Czas swoistych przemian, a blog można powiedzieć się rozwijał...
Nie wiem po co to zdjęcie, ale zauważyłem że wiele osób takowe posiada, więc gorszy być nie zamierzam :)

Kolejny przejaw mojej prześmiewczej postawy... Klasyczna jajecznica :) oraz tosty...
No co? Nie zamierzam byc sto lat za hipsterami, i też wstawiam zdjęcie potraw.
Kawał ze mnie faceta więc muszę jeść :)
 ****
 A teraz wspomnę o jednym z piękniejszych wydarzeń w moim życiu... Otóż po tym co mnie spotkało, a o czym z pewnością wspomnę przy okazji - spotkałem wyjątkową Osobę - przedstawiam Wam Isabelle :)
Wiem, dla wielu to nic nie znaczy - po prostu dziewczyna... Prawdę mówiąc nie wierzyłem w nic, a już na pewno nie w to, że jeszcze spotka mnie szczęście. Na koniec nasz wspólne zdjęcie, ja oczywiście musiałem zrobić głupią minę :)
Ale wiecie, że po stokroć wolę spontaniczne zdjęcia nawet te, na których wyglądam niekorzystnie, aniżeli pozować do stu zdjęć - wybrać jedno wyjątkowe i przerobić w PhotoShopie...

Niebawem zamieszcze swój outfit - obiecuję :)
Pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Love your convers !!



    http://www.thetrendysurfer.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. szczęścia!
    mam nadzieje, że juz sie pozbierałeś :) czekałam na Twój post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Można powiedzieć ze zaliczyłem olbrzymi progres, teraz już tylko z górki mam nadzieję :) No i obiecuję postować częściej :)

      Usuń
  3. Szczęścia i wytrwałości z Isabelle przystojniaku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ale do miana przystojniaka to mi najdalej spośród wszystkich facetów chyba :)

      Usuń
  4. Fajne zdjęcia najbardziej trampki i jajecznica, na tosty zrobiłeś mi smaka bardzo! Trzymaj się i powodzenia w dązeniu do celu!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. I love your blog :)

    http://acrosstheuniverse-92.blogspot.com.es/2013/03/tendencias-boho.html
    http://www.bloglovin.com/en/blog/4784173

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny, komentarz, obserwację lub polubienie na Facebooku. Zawsze odwdzięczam się tym samym :)