Kochani, oto nadeszła wiekopomna chwila... Poniekąd spełnienie moich marzeń, gdyż od dłuższego czasu pragnąłem zachęcać ludzi do aktywności fizycznej. Obecnie rozważam podjęcie szkoleń, po których uzyskam licencje instruktora fitnessu, masażysty i jeśli starczy zapału chciałbym wzbogacić swoje CV o licencję dietetyka :)
Nie ukrywajmy, większość osób odwiedzających blogi chciałaby obejrzeć zdjęcia, treść posta jest jakby mniej istotna. Ze swojej strony powiem tylko tyle, iż uwielbiam się rozpisywać, i nie robię tego na złość - mam po prostu sporo do powiedzenia zawsze, i tylko w ten sposób jestem w stanie "zwerbalizować" swoje przemyślenia :)
Dziś uraczę Was kilkoma, jak zwykle spontanicznymi zdjęciami ( spontaniczność staję się w moim przypadku cechą dominującą ostatnimi czasy )
Co do samej idei serii postów, zabieramy się moi Drodzy do ciężkiej pracy. Kto rusza ze mną w ten bój? :) Mam nadzieję, że z czasem będzie nas coraz więcej...
W dużym uproszczeniu, w ciągu miesiąca jesteśmy w stanie wiele osiągnąć jeżeli chodzi o dążenie do wymarzonej sylwetki, ręczę za to...
Co wystarczy? Niby niewiele, bowiem:
A) Silna wola
B) Determinacja
C) Dieta
D) Aktywność fizyczna
E) Wsparcie, motywacja ze strony innych osób - w tym miejscu polecam się z całęgo serca :)
Jeżeli nie brakuję Wam tego, co wyżej wymieniłem nie pozostaję mi nic innego jak pogratulować, dokonujecie wspaniałego wyboru. Wspólnie osiągniemy sukces...
Czas na zdjęcie :)
Dziś nie chce mówić zbyt dużo stricte o treningach, dietach, ćwiczeniach. W ciągu kilku dni z pewnością szerzej wypowiem się w tej kwestii. Zachęcam z całą pewnością do spożywania wody mineralnej oraz lekkiej aktywności fizycznej. Proponuję rower, bądź jogging...
Problem z jakim dość często się spotykam to postanowienia ludzi ' zaczynam od poniedziałku ' (podobno dlatego owe poniedziałki występują co tydzień )
Nie Kochani, zaczynamy od razu. Może od dziś? :) Sądzę, że każdy z nas chciałby mniej lub bardziej zmienić swoją sylwetkę, mamy dwa miesiące do sezonu letniego - damy radę :)
Mam nadzieję, że za sprawa tego postu kilka osób postanowi zmienić coś w swoim życiu, na koniec jeszcze kilka fotek.
Pamiętajcie, wszystko jest możliwe - poprzez zrzucenie kilku kilogramów aż do kilkudziesięciu...
Do zobaczenia w krótce, pomyślcie nad tym czy chcecie podjąć to wyzwanie, pozdrawiam...



powodzenia ;))!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki , heh ja bym nie zliczyła tych poniedziałków od których miała się zacząć niby moja dieta i ćwiczenia :)))))
OdpowiedzUsuńpowodzenia!
OdpowiedzUsuńpowodzenia życzę :)
OdpowiedzUsuńbeautiful pics!!
OdpowiedzUsuńJa biegam już od tygodnia! hehe życzę powodzenia i wytrwałości :)
OdpowiedzUsuń