Witam wszystkich w to przepiękne, słoneczne, niedzielne popołudnie...
W związku z przytoczoną już przeze mnie piękną aurą, postanowiłem napisać o tym, co dla mnie stanowi oręż w batalii z kaloriami, w walce o lepszą formę, o tak bardzo pożądaną rzeźbę mięśni brzucha itd...
Sezon rozpoczęty przeze mnie został chyba w grudniu, aczkolwiek oficjalnie natchniony pierwszymi mgnieniami wiosny, utwierdzony w przekonaniu, iż nie ujrzę w najbliższym czasie takich obrazów z tras biegowych :
Krótko mówiąc- zimno, mokro, nieprzyjemnie :)
Postanawiam napisać nieco o odzieży, sprzęcie jaki amator biegania powinien posiadać. W mojej ocenie jest to najefektywniejsza metoda zrzucenia zbędnych kilogramów, zarazem najtańsza. Wymaga od nas tylko poświęcenia czasu, pary wygodnych butów oraz wygodnych ciuchów. A więc do sedna...
Podstawowym kryterium przy wyborze obuwia musi być wygoda i komfort dla stopy w nim umieszczonej. Pragnę zwrócić uwagę na podeszwę, która winna być gruba. Dla przykładu moje obuwie biegowe wygląda następująco.
W hierarchii przydatności drugie miejsce zajmuje dla mnie zegarek z pulsometrem, z uwagi na rodzaj treningu jaki przeprowadzam ( najefektywniejsze spalanie tłuszczu, budowanie czystej masy mięśniowej) szerzej o rodzajach treningów niebawem.
Bezpieczeństwo jest równie istotne, dlatego w zależności od tras biegowych polecam opaski, które zwiększą naszą widoczność na drodze.
Kolejne elementy można pominąć, tu liczy się przed wszystkim wygoda. Dla mnie najwygodniejsze okazały się lajkry, bluzka termoaktywna oraz stary polar.
Pewnie zauważyliście, że cały mój sprzęt stanowi odzież w kolorze neonowym, seledynowym. Nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych kolorów, którym zafascynowała mnie Pewna Osoba z Przeszłości. Cały komplet udało mi się nabyć w stosunkowo krótkim czasie, za śmieszne pieniądze.
Reasumując cały wpis- przede wszystkim stawiamy na wygodę oraz bezpieczeństwo. Kolor odzieży w moim przypadku jest niezwykle widoczny na drodze. Jednak na co dzień poruszam się w strukturze miejskiej, parkach od czasu do czasu w obrębie niezwykle uwielbianych przez aktywnie spędzających czas, terenach nad jeziorem Maltańskim w Poznaniu :)
Mam nadzieję, że wiemy już jak powinien wyglądać nasz sprzęt, a teraz uciekam by aktywnie spędzić resztę dnia. Zabieram się do pracy, gdyż czeka mnie kolejny post, tym razem o tematyce modowej.
Pozdrawiam







świetny strój do biegania,sama bym się zaopatrzyła w coś w tym stylu ;)
OdpowiedzUsuńPodeszwa wcale nie musi być gruba - to zależy od podłoża po jakim biegasz, jak stawiasz stopę i jakie masz preferencje :) Bardzo popularne ostatnio zrobiły się właśnie buty minimalistyczne np. Brooks pure connect etc. Ale ja tam generalnie lubię dobrą amortyzację i mam Asicsy i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa już teraz widzę kompletnie odśnieżone chodniki, więc najwyższy czas się zabrać za to, co planuję już od lutego:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję do następnego postu, pozdrawiam!